sobota, 23 sierpnia 2014

Mroczne Umysły - mroczna przyszłość, którą zawładnęła "choroba"

tytuł- "Mroczne Umysły"
autor- Alexandra Bracken
wydawnictwo- Otwarte
rok wydania- 2014
gatunek- fantasy, sience fiction 
liczba stron- 456 

Po raz pierwszy o "Mrocznych Umysłach" usłyszałam przez internet. Na początku nie byłam zaciekawiona. Kiedy w sierpniu miałam wyjechać na obóz, nie miałam książki na podróż. Wpadłam do księgarni godzinę przed wyjazdem i pierwszym co wpadło mi w ręce było dzieło Alexandry Bracken. Nie byłam przekonana ale nie miałam wyboru. Jak ja się wtedy myliłam. W czasie podróży zaczęłam czytać. Nie mogłam się oderwać. Pożerałam stronę za stroną i z każdą chwilą coraz bardziej zagłębiałam się w niesamowitą historię...

Przyszłość została ogarnięta chorobą OMNI. Młodsze pokolenie umiera. Zostają tylko Mroczne Umysły. Ocalałe dzieci są wysłane do specjalnych obozów, a tam dzielone na grupy: Zieloni- niezwykle inteligentni, Niebiescy- mający moc poruszania przedmiotów umysłem, Żółci- umiejący posługiwać się elektrycznością, Czerwoni- niebezpieczni wojownicy i Pomarańczowi- manipulujący ludzkimi umysłami...
Dziesięcioletnia Ruby zostaje wysłana do jednego z najgorszych obozów- Thurmond. Spędza tam sześć okropnych lat. Pracuje na rzecz obozu. Całe dnie się nie odzywa i musi znosić okropny Biały Szum. Wie, że jej życiu grozi niebezpieczeństwo. Została przypisana do Zielonych, a tak na prawdę jest ostatnią Pomarańczową. Kiedy pewnego dnia w obozie zostaje włączony nowy Biały Szum, mający za zadanie wykryć najniebezpieczniejszych, Ruby ma poważne kłopoty. Nagle w jej życiu pojawia się tajemnicza lekarka, która proponuje jej wolność, ale jakiej ceny będzie żądać w zamiast? Po ucieczce pozna takich jak ona. Ogarniętych "chorobą" Liama, Zu i Pulpeta. Tak zaczyna się niebezpieczna podróż. 
Bardzo podoba mi się historia wymyślona przez Alexandrę Bracken. Świetni bohaterowie i niesamowita akcja. Książka wciągnęła mnie na dobre. Jedyne co mogę jej zarzucić to to, że w niektórych momentach sytuacja przeskakuje w niezrozumiały sposób, ale nie przeszkadza to specjalnie w czytaniu. Polecam! 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz